opublikowane: 14 lut 2012 09:44 przez admin walesa.tv
To była największa mistyfikacja początku lat 90. Choć jego prezydenturę zapamiętano jako wielką klęskę, a kolejne czarne legendy zbudowały obraz polityka, który zupełnie się pogubił, Wałęsa był najbardziej wartościowym ogniwem polskiej polityki.
To brzmi jak paradoks, ale najbardziej wnikliwe tezy metapolityczne sformułował nie Kaczyński, nie Geremek, nie Michnik, nie politologowie i publicyści, lecz prosty elektryk... - taką zaskakującą tezę stawia w swojej najnowszej książce Robert Krasowski, publicysta i wydawca.
Ta książka to totalne zaskoczenie! Poznaj nieznane twarze polityków z pierwszych stron gazet, ich ostre jak brzytwa charakterystyki! Oto kulisy polskiej polityki po 1989 r. - kto naprawdę rozdawał karty, a kto był tylko nieudolnym amatorem?
Lech Wałęsa - gracz, który przerósł wszystkich
Nie było obozu solidarnościowego, był tylko Wałęsa. Jeden wielki polityk i tłum politycznych amatorów - pisze we wstępie do Po południu Krasowski. Byłego prezydenta dziennikarz uznaje za największą postać tamtej epoki.
Za piętnaście lat Prawo i Sprawiedliwość będzie dowodzić, że najbardziej atakowanym prezydentem był Lech Kaczyński, ale to nieprawda. Najbardziej atakowany był Wałęsa. Kaczyńskiego jedynie ośmieszano, Wałęsę natomiast zwalczano. Nie chodzi nawet o to, że zarzut bycia 'Bolkiem' rani dużo mocniej niż pytanie o wypite 'małpki'. Chodzi o intensywność tamtej krytyki" - stwierdza.
Zdaniem Krasowskiego, Wałęsa był krytykowany za to, że był politykiem. A im był skuteczniejszy, tym krytyka była większa. Był rewelacyjny. Kiedy z naszą dzisiejszą wrażliwością cofniemy się w przeszłość, zobaczymy gracza, który przerósł wszystkich. Był jak mistrz szachowy, który gra symultanicznie z setką graczy i z każdym wygrywa. Nieważne było, kto ma większość, kto ma rząd, kto ma jakie kompetencje. Wałęsa wchodził do gry i wygrywał. Narzucał swoją wolę, swoich ludzi, swoje decyzje" - wymienia.
Krytyka Wałęsy to była - jak pisze autor - zemsta słabych, którzy z zazdrości o cudzą siłę potępili korzystanie z siły. Co ciekawe, kilka lat później krytycy Wałęsy stali się piewcami politycznej brutalności. Lech Wałęsa - polityczny geniusz
Jak pisze Krasowski, Wałęsa wyprzedził swoją epokę, bo był urodzonym politykiem. Nie potrzebował spin doktorów, którzy mu opowiedzą, jak wygląda polityka. Nie musiał się uczyć, wszystko już wiedział. Instynktownie rozumiał politykę, jej naturę, jej wymagania. To była cecha Wałęsy, która zafascynowała Kaczyńskiego.
Lider PC przez lata próbował rozgryźć, na czym polega taka na przykład zagadka, że przychodzi do Wałęsy, namawia go do podjęcia jakiejś decyzji, a Wałęsa się ociąga bez podania jasnego powodu. I nagle kilka dni później ją podejmuje, a post factum okazuje się, że wybrał jedyny właściwy moment.
Że gdyby poszedł za radą Kaczyńskiego, gdyby to zrobił tamtego dnia, toby przegrał. Kaczyński uważał, że Wałęsa tego nie wiedział, że to było pozadyskursywne, że po prostu czuł, co i kiedy ma zrobić. To nie był efekt doświadczenia lub wiedzy, ale intuicji.
Właśnie dlatego Kaczyński uważał, że talent Wałęsy stoi na granicy politycznego geniuszu. Bo Wałęsa posiadł umiejętności, których nie można się nauczyć - opisuje.
|
opublikowane: 10 lut 2012 04:24 przez admin walesa.tv
[
zaktualizowane 12 lut 2012 06:11
]
Lech Wałęsa odebrał w Chicago
nagrodę Fundacji Biblioteki Prezydenckiej Abrahama Lincolna. Przyznawana
jest ona osobom, które swoim życiem i działaniami dają wyraz
przywódczemu dziedzictwu 16. prezydenta Stanów Zjednoczonych. 
Carla Knorowski, dyrektor Fundacji, w laudacji na cześć Lecha Wałęsy porównując dwóch prezydentów mówiła: Oto mamy przed sobą dwie osoby ikony, ucieleśniające wytrwałość, siłę i wiarę”. Takie osoby, jak Lincoln i Wałęsa mają tę umiejętność
„dostrzegania prawie niezgłębionych i zdawałoby się
nieprzezwyciężalnych problemów jakie niosą ze sobą niesprawiedliwość i
tyrania niewolnictwa czy komunizmu i powiedzenia sobie, że te formy nie
tylko powinno się obalić, ale można i da się to zrobić.” Wskazując na potrzebę wolności Knorowski mówiła o konieczności przywództwa:
„Była również nadzieja, a my, podobnie jak reszta kochającego wolność
świata, a już na pewno jak większość Polaków w samej Polsce i poza jej
granicami pokładaliśmy nasze nadzieje w Lechu Wałęsie. Podobnie jak
Lincoln w czasach poprzedzających wybuch Amerykańskiej Wojny Secesyjnej,
Lech Wałęsa stanowił kwintesencję przywódcy, który pojawił się na
scenie w takiej chwili w historii, gdy kraj potrzebował go najbardziej.”

Podczas bankietu zaprezentowano
portret Wałęsy, który będzie częścią poświęconej mu wystawy
prezentowanej do końca lutego w Bibliotece Prezydenckiej i Muzeum
Abrahama Lincolna w Springfield, stolicy stanu Illinois.
Nagroda Lincoln Leadership Prize
przyznawana jest od 2006 roku. Jako pierwsza otrzymała ją sędzia Sądu
Najwyższego USA Sandra Day O'Connor. W kolejnych latach nagrodzeni
zostali arcybiskup z RPA Desmond Tutu, amerykański astronauta James
Lovell Jr. i dziennikarz amerykańskiej telewizji NBC Tim Russert.
Tekst laudacji, wygłoszonej 9 lutego 2012 roku, znajduje się tutaj. |
opublikowane: 10 lut 2012 04:22 przez admin walesa.tv
Władze stanu
Illinois ustanowiły dzień 9 lutego 2012 roku „Dniem Lecha Wałęsy”. W ten
sposób chcą uhonorować byłego prezydenta za zaangażowanie w promowaniu
demokracji i wolności w Polsce i na świecie. Kopia dokumentu
ustanawiającego ten dzień będzie przekazana Lechowi Wałęsie jako symbol
uznania i szacunku.

9 lutego Lech
Wałęsa otrzyma także, przyznawaną od 2006 roku przez Fundację Biblioteki
prezydenta Abrahama Lincolna w Chicago, nagrodę Lincoln Leadership
Prize, którą wyróżniani są wybitni przywódcy. |
opublikowane: 10 lut 2012 04:21 przez admin walesa.tv

9 lutego w Chicago, podczas oficjalnej ceremonii Prezydent Lech
Wałęsa otrzyma nagrodę „Lincoln Leadership Prize” ufundowaną przez
Abraham Lincoln Presidential Library. „Nagroda została ustanowiona w
celu uznania zasług wybitnych osób, których życie i działania są
przykładem dziedzictwa Lincolna[…] Prezydent Lech Wałęsa uosabia ideały
równości, reform i demokracji” napisała prezes fundacji pani Carla
Knorowski.
"Lincoln Leadership Prize" przyznawana jest do 2006 roku przez
Abraham Lincoln Presidential Library. Wyróżniani nią są wybitni
przywódcy działający na różnych polach.
Poprzedni nagrodzeni przez Abraham Lincoln Presidential Library to
sędzia Sądu Najwyższego - Sandra Day O'Connor, arcybiskup - Desmond
Tutu, astronauta - James Lovell Jr. oraz dziennikarz telewizji NBC Tim
Russert.

|
opublikowane: 10 lut 2012 04:19 przez admin walesa.tv
Amerykański dziennikarz i działacz polonijny, prezes Fundacji
Kościuszkowskiej Alex Storozynski został laureatem tegorocznej nagrody
Lech Walesa Media Award przyznawanej przez Instytut Lecha Wałęsy.
Laureat odebrał nagrodę z rąk legendarnego przywódcy Solidarności i
byłego prezydenta RP podczas 40 Międzynarodowego Balu Polonaise w Miami
na Florydzie w niedzielę, 4 lutego. Bal organizowany jest corocznie
przez znaną polsko-amerykańską działaczkę i honorowego konsula RP na
Florydzie Blankę Rosenstiel.
Alex Storozynski otrzymał nagrodę za zwiększanie świadomości na temat
polskiej kultury i historii w mediach amerykańskich. Nagrodę Lech
Wałęsa Media
Award Instytut przyznaje od 2010 r. osobom, które potrafią wzbudzić
zainteresowanie międzynarodowej opinii publicznej sprawami Polski, jej
historią, dziedzictwem kulturowym i życiem współczesnym.
Alex Storozynski poznał Lecha Wałęsę w 1985 roku jako tłumacz
korespondenta "Philadelphia Inquirer", który robił z nim wywiad. Potem
mieli okazję spotkać się jeszcze kilka razy.
Podczas balu
Polonaise złoty medal Amerykańskiego Instytutu Kultury Polskiej w Miami
otrzymał kardynał Stanisław Dziwisz. Wyróżnieniem instytutu w Miami
uhonorowano także znaną telewizyjną dziennikarkę polskiego pochodzenia:
Ritę Cosby, oraz wybitną polską uczoną w dziedzinie nauk medycznych
pracującą w USA - prof. Marię Siemionow . W czasie balu odczytano list
od prezydenta Bronisława Komorowskiego, w którym pogratulował on
nagrodzonym laureatom i napisał : „Jestem przekonany, że my, Polacy w
kraju, możemy czuć się dumni, że za oceanem mamy tak wspaniałych
przyjaciół i ambasadorów naszego narodu. I za to, co z potrzeby serca i
poczucia patriotyzmu robią Państwo dla Polski, serdecznie Państwu
dzisiaj dziękuję.”
Uroczystość w Miami uświetniła także obecność
m.in. byłego dowódcy wojsk polskich w Iraku, generała Mieczysława
Bieńka, oraz najbogatszego Polaka, Jana Kulczyka.


Copyright Marcin Chumiecki
więcej zdjęć |
opublikowane: 4 lut 2012 15:47 przez admin walesa.tv
Lech Wałęsa 4 lutego w Miami wręczy Alexandrowi Storozynskiemu Lech Wałęsa Media Award. Alexander Storozynski, Prezes Fundacji Kościuszkowskiej, wyróżniony zostanie za zwiększanie świadomości na temat polskiej kultury i historii w mediach amerykańskich.
„Lech Wałęsa Media Award” to wyróżnienie przyznawane osobom, które potrafią skutecznie wzbudzić zainteresowanie międzynarodowej opinii publicznej sprawami związanymi z Polską, jej historią, dziedzictwem kulturowym i życiem współczesnym. Ponieważ informacje o Polsce zajmują często marginalne miejsce w mediach zagranicznych, Instytut postanowił przyznawać nagrodę, mając nadzieję, że uda się tym samym wpływać na budowę pozytywnego wizerunku Polski na świecie. Nagroda przyznawana jest od 2010 roku. Dotychczasowi laureaci to Horacio Aguirre z Diario Las Americas, Anders Gyllenhaal z The Miami Herald oraz pisarka i dziennikarka Irene Tomaszewski.
Alexander Storozynski jest prezesem Fundacji Kościuszkowskiej, laureatem Nagrody Pulitzera. Studiował dziennikarstwo w Nowym Jorku, po praktyce w Legislative Gazette w Alabamie ukończył studia na Uniwersytecie Columbii. Od 1985 studiował w Krakowie i Warszawie, współpracując z amerykańskimi gazetami. Po powrocie do Stanów Zjednoczonych w 1987 pracował najpierw w Queens Chronicle, a następnie w Empire State Report, potem także w NY Daily News. Publikował w europejskich edycjach The Wall Street Journal, The Chicago Tribune, The New York Post, Newsday i wielu innych. W 2003 założył własną gazetę amNewYork. W 2005 objął stanowisko redaktora naczelnego sekcji miejskiej dziennika New York Sun. Strozynski w 2008 roku został wybrany na prezesa Fundacji Kościuszkowskiej, jest także prezesem Rady Dyrektorów Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej.
|
opublikowane: 2 lut 2012 18:58 przez admin walesa.tv
Na uroczystej gali IX Międzynarodowego Kongresu Wiedeńskiego Prezydent Lech Wałęsa i Hans Dietrich-Genscher odebrali nagrody Golden Arrow” za zasługi w tworzeniu zjednoczonej Europy. „Ta nagroda jest hołdem dla siły pokojowego oporu i nieodpartej wiary w lepszy świat” powiedział gospodarz wieczoru David Ungar-Klein.
|
opublikowane: 31 sty 2012 06:27 przez admin walesa.tv
Od zawsze byłem przeciwny cenzurze. Konieczne jednak jest na tym etapie stworzenie skutecznie reagujących mechanizmów, które usuwać będą z przestrzeni wirtualnej nieprawidłowości, w tym obraźliwe materiały i treści pochodzące z przestępstwa lub będące przestępstwem. Nie może być zgody i przymykania oka na nadużycia, na zagrożenia, na zalew wirtualnym śmieciem. To nie jest wolność.
Jak wiecie, nie rozstaję się z komputerem i z internetem. Znam potencjał sieci, wiem, jak zmienił naszą rzeczywistość, tworząc rzeczywistość wirtualną, jak zmienił epokę państw i narodów w epokę globalną. Dziś wchodzi już w fazę dojrzałości i odpowiedzialności. Czas więc na mądre uregulowania, właściwe przepisy poruszania się po nim, a nawet konieczne zakazy - pisze Lech Wałęsa w felietonie dla Wirtualnej Polski.
Muszą one być jednak efektem szerokich konsultacji i przedmiotem powszechnej akceptacji użytkowników. Czyli właśnie do praw internautów czas dopisać obowiązki. W imię innych świętych praw. Nie może się jednak obyć bez prawa do debaty na ten temat i znalezienia wspólnych rozwiązań.
Internet powstawał w chaosie. Jego fenomen polegał na tym, że miał prawo tworzyć się i być tworzonym spontanicznie, oddolnie. Już dawno przerósł jednak wyobrażenia pierwszych użytkowników i inicjatorów. Jego bogactwo, wpływ na świat, a nawet siła rażenia osiągnęły ten poziom rozwoju, że wymaga teraz pewnych uregulowań i uporządkowania. Dla odpowiedzialności, dobrze rozumianej wolności i poszanowania praw jednostki. Każdy użytkownik musi zdawać sobie sprawę – a nie zawsze jest to takie oczywiste – że jego słowo wymaga takiej odpowiedzialności, a pewne prawa – w tym prawa autorskie - muszą być respektowane tak w rzeczywistości wirtualnej, jak w tej znanej dłużej, czyli realnej.
Mówię to jako człowiek wolności i rewolucjonista. Od zawsze byłem przeciwny cenzurze, ale dziś obserwując zalew treści wielokrotnie wypisywanych w sieci nieodpowiedzialnie i krzywdząco, uważam, że powinniśmy przedyskutować unormowanie pewnych spraw. Konieczne jest na tym etapie stworzenie sprawnie działających i skutecznie reagujących mechanizmów, które na zasadzie sądowej interwencji i szybkiego działania, usuwać będą z przestrzeni wirtualnej nieprawidłowości, w tym obraźliwe materiały i treści pochodzące z przestępstwa lub będące przestępstwem. Nie może być zgody i przymykania oka na nadużycia, na zagrożenia, na zalew wirtualnym śmieciem najgorszego sortu. To bynajmniej nie wolność.
I do tego momentu w zarysie zgadzam się z inicjatorami ostatnich głośnych uregulowań w umowie ACTA. Diagnozę mamy więc wspólną. Ale nad wykonaniem trzeba jeszcze popracować.
Te rozwiązania regulacyjno-restrykcyjne nie mogą być wprowadzone arbitralnie, a dyskusja nie może odbywać się bez udziału użytkowników internetu, bez właściwych instytucji państwowych i międzynarodowych. Moje zaniepokojenie budzi próba wprowadzenia przepisów, które jedynie cząstkowo i na zasadzie dowolności interpretacji wprowadzają bez szerszych konsultacji społecznych ograniczenia, tworząc – mimo nawet najlepszych intencji i słusznej diagnozy – szerokie pole do możliwych nadużyć.
Liczę, że w toku dalszych prac nad umową ACTA w Polsce i innych krajach, czy też w debatach o szerszych przepisach, uda się w oparciu o powszechne organizacje międzynarodowe, jak choćby ONZ, wypracować rozwiązania, których użytkownicy internetu będą gotowi przestrzegać na zasadzie zrozumienia, uznania i odpowiedzialności za wspólne dobro.
Tylko wprowadzenie zasad opartych na wspólnie wyznawanych wartościach pozwoli nam tworzyć przyjazny dla użytkowników świat internetu. Świat, którego cechą zawsze będzie obok wolności - odpowiedzialność, obok praw – obowiązki, a nieustannemu rozwojowi towarzyszyć będą trwałe i sprawdzone zasady współużytkowania.
Lech Wałęsa specjalnie dla Wirtualnej Polski
|
opublikowane: 16 sty 2012 08:53 przez admin walesa.tv
Birmańskie władze podały, że wczoraj więzienia opuściło 591 więźniów politycznych. Stowarzyszenie Birmańskich Więźniów Politycznych potwierdziło, że na wolności znalazło się 200 osób. Są to między innymi Min Ko Naing, przywódca buntu studentów z 1988 roku czy Shin Gambira, mich buddyjski, który przewodził szafranowej rewolucji. Wydaje się, że władze birmańskie obawiają się coraz większego uzależnienia od Chin, być może stąd decyzja o amnestii. Władze zapewniają, że zwolniły wszystkie osoby z Narodowej Ligi na rzecz Demokracji Aung Suu Kyi. Liga dementuje te informacje, podając, że w więzieniu wciąż znajdują się członkowie ich partii. Deklaracja praska podpisana w grudniu 2011 roku m.in. przez Lecha Wałęsę zwracała uwagę na problem Chin i Birmy. „Bardziej otwarte, wolne i demokratyczne Chiny mają ogromne znaczenie dla Azji i świata” – napisali sygnatariusze deklaracji. „Równie ważne jest, aby społeczność międzynarodowa wsparła ostrożne zmiany w Birmie. Społeczność międzynarodowa powinna podjąć skuteczną politykę, która zachęci do znaczącego i efektywnego dialogu między laureatką Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi i władzami Birmy” – podkreślali. Poniżej znajduje się pełen tekst deklaracji. Praga, 11 grudnia 2011 r. Deklaracja praska My, uczestnicy konferencji “Democracy and Human Rights in Asia: One Year after an Empty Chair in Oslo”, którzy zebraliśmy się w Pradze na zaproszenie Pana Prezydenta Václava Havla, chcemy przyłączyć się do międzynarodowych działań na rzecz poprawy świadomości i postępu w dziedzinie praw człowieka. Wczoraj na całym świecie obchodzono 63. rocznicę uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Deklaracja mówi, że wszyscy ludzie mają prawo do wolności od niedostatku i wolności od lęku. Prawa te są niepodzielne i uniwersalne. W ostatnim czasie wzrost rozwoju gospodarczego i znaczenia Azji stał się przedmiotem wzmożonego zainteresowania międzynarodowego. Niestety jednak niewiele uwagi poświęcono smutnej i godnej ubolewania sytuacji praw człowieka w różnych częściach Azji. Jeśli spojrzymy na Chiny, Koreę Północną, Iran, Syrię itp., dostrzeżemy stagnację albo zmianę na gorsze. Rosnąca obojętność, dyktowana pragmatyzmem i napędzana przez interesy gospodarcze niektórych bogatych krajów zachodnich, jest zatem źródłem naszego wielkiego niepokoju. Bardziej otwarte, wolne i demokratyczne Chiny mają ogromne znaczenie dla Azji i świata. Chiny potrzebują praw człowieka, demokracji i rządów prawa, ponieważ te wartości są fundamentem wolnego i dynamicznego społeczeństwa. Są one również źródłem prawdziwej jedności i stabilności. Jest jasne i oczywiste, że wielu Chińczyków prowadzi walkę na śmierć i życie o demokrację w Chinach. Mając powyższe na uwadze, społeczność międzynarodowa, w szczególności “wolny świat” ma obowiązek wspierania działaczy w Chinach. Naszym obowiązkiem jest zrobić wszystko, by podtrzymać ich morale i wzmacniać ich ducha. W tym duchu, spotkaliśmy się razem z okazji pierwszej rocznicy przyznania Pokojowej Nagrody Nobla Liu Xiaobo, któremu chińskie władze, tak jak i wielu innym, odebrały wolność. Równie ważne jest, aby społeczność międzynarodowa wsparła ostrożne zmiany w Birmie. Społeczność międzynarodowa powinna podjąć skuteczną politykę, która zachęci do znaczącego i efektywnego dialogu między laureatką Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi i władzami Birmy. Jesteśmy świadomi, że świat się nie zmieni z dnia na dzień poprzez rozmowę na konferencjach o prawach człowieka i demokracji. Nie doprowadzi to również do natychmiastowego uwolnienia wszystkich więźniów sumienia. Rzeczywistość jest taka, że w niektórych przypadkach niewiele można zrobić, by spowodować natychmiastowe pozytywne zmiany. Jednak zawsze są sposoby i możliwości, by pokazać uciśnionym i prześladowanym, że świat o nich nie zapomniał i troszczy się o ich los. Wyrażenie tych trosk, wsparcie i solidarność są niezwykle ważne dla podtrzymania i wzmocnienia ducha i nadziei ludzi, którzy zaangażowani w walkę o prawa człowieka i demokrację ryzykują nawet utratę wolności i narażają własne życie. To ci ludzie reprezentują siły, dzięki którym zdołają ostatecznie osiągnąć wolność, demokrację i prawa człowieka. Skorzystajmy z każdej okazji, z każdych środków, jakimi dysponujemy, aby pomóc im w ich szlachetnej walce. J.Ś. XIV Dalajlama Václav Havel Stéphane Hessel Jianli Yang Shirin Ebadi Bernard Kouchner Lech Wałęsa Gianni Vernetti
|
opublikowane: 16 sty 2012 08:50 przez admin walesa.tv
9 stycznia 2012 roku odbyło się noworoczne spotkanie Fundacji „Instytut Lecha Wałęsy”.
|
|